niedziela, 24 sierpnia 2014

Koniec części pierwszej!

Jestem już w Polsce, tak dokładniej to od czwartku. Wróciłam wcześniej do Polski, ponieważ moja host rodzina postanowiła wybrać się na Ibizę pod koniec sierpnia na tydzień i wyszło na to, że nie ma sensu żebym została po raz kolejny sama w domu. Dlatego zaproponowali mi wcześniejszy powrót do kraju. Spędziłam we Francji jakieś 6 tygodni, które miło wspominam. Na początku wydawało mi się, że jestem najgorszą au pair jaką mieli w życiu, ponieważ bez przerwy hostka miała jakieś pretensje do mnie, ale potem wytłumaczyła mi, żebym się nią nie przejmowała, bo taki ma już charakter. Na dodatek zdziwiłam się bardzo, kiedy zaproponowali mi, żebym po tych wakacjach została au pair w Londynie gdzie na co dzień mieszkają. Z racji tego, że mam już zobowiązania wobec innej rodziny w Luksemburgu, grzecznie odmówiłam na co oni przez resztę mojego pobytu starali się przekonać mnie, że Luksemburg jest nudny, a z kolei w Londynie na pewno nie będę się nudzić. Niestety nie mogę zostawić na lodzie rodziny z Luksemburga, dlatego też nadal odmawiam rodzinie z Londynu. Stanęło w końcu na tym, że jeśli nie spodoba mi się w Luksemburgu, to zawsze mogę przyjechać do Londynu w ciągu nadchodzącego roku. Ponadto zaproponowali mi już pracę na kolejne wakacje we Francji, a potem pracę w Londynie od września następnego roku. Także nie jest źle! W tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć na 100% co będę robiła za rok, ale jeśli nie będę miała innych opcji, to pewnie wybiorę się do Londynu. 

Jak na razie mam dokładnie miesiąc wolnego, ponieważ 24 września wylatuję do Luksemburga. Wcześniej muszę zacząć załatwiać dokumenty potrzebne do zawarcia umowy w Luksemburgu. Czeka mnie jeszcze obrona pracy licencjackiej i będę mogła jechać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz