niedziela, 1 lutego 2015

Hu hu ha, luksemburska zima....

...nie taka zła! A więc stało się, spadł śnieg. Oto co zobaczyłam z samego rana po przebudzeniu:

Widok z mojego okna
Śnieg niestety nie utrzymuje się tutaj zbyt długo, bo już przed południem zaczął topnieć i pojawiło się lekkie błoto na chodnikach.

To już chyba tak na Walentynki, no nie?



Most, który mijam za każdym razem w drodze do miasta.
 Na zdjęciu poniżej znajduje się tzw. Pont Rouge, czyli Czerwony Most lub Most Wielkiej Księżnej Charlotty. Od momentu kiedy został wybudowany w 1966 roku, był on świadkiem ponad stu samobójstw. Władzom zajęło 27 lat, aby w końcu postawić bariery zapobiegające samobójstwom. 

Most Wielkiej Księżnej Charlotty 
Do stolicy Polski nie tak daleko!

Opactwo Neumunster
Bałwanek zwiedza świat ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz